Logo Biblioteka Publiczna
MiG Szamotuły
im. Edmunda Calliera

 

Sierpień to kolejny wakacyjny miesiąc, więc w Dyskusyjnym Klubie Książki chcieliśmy przeczytać coś łatwego i przyjemnego. Wybór padł na tytuł: „O sztuce oraz sposobach usidlenia kierownika działu w celu upomnienia się o podwyżkę” – Georges’a Pereca. Okazało się, że to dość ciekawa literacka zabawa słowem i kombinatoryką. Autor w humorystyczny sposób opisuje prawie wszystko, co może nas spotkać, gdy będziemy chcieli porozmawiać z szefem o pieniądzach.
Twoje zarobki cię frustrują? Nic prostszego niż poprosić przełożonego o podwyżkę. Nic prostszego? Przecież zanim zdobędziesz się na odwagę, musisz najpierw sprawdzić:
Czy on na pewno jest w biurze?
Czy jest w swoim gabinecie? (Jeśli go nie ma, to trzeba się zastanowić, czy poczekać przy swoim biurku, czy na korytarzu.)
Czy jest tam sam?
Czy ma wystarczająco dużo czasu, żeby z tobą porozmawiać?
Czy w ogóle ma ochotę z tobą rozmawiać?
Czy nie zatruł się w zakładowej stołówce nieświeżymi jajkami?
Czy jego córki nie są chore na odrę i go nie zaraziły (bo wtedy on mógłby zarazić ciebie,
a biorąc pod uwagę taką ewentualność, trzeba odłożyć rozmowę o pieniądzach na później)? Czy to aby nie jest piątek (bo poniedziałek może być lepszym dniem na taką rozmowę)?
Czy nie lepiej przyjść po południu, gdy będzie już po obiedzie (no chyba że jest piątek
i w stołówce podają rybę, z której ość mogła mu stanąć w gardle)?
Prośba o podwyżkę – sytuacja być może niecodzienna, ale również nie nadzwyczajna, nieco wstydliwa, ale na pewno stresująca. Z pozoru nie jest to aż takie skomplikowane – przygotować się odpowiednio, odważyć się i pójść na rozmowę do przełożonego, by przedstawić mu swoje racje. Jednak rzeczywistość okazuje się nieco bardziej złożona.

Powieść czyta się z nadzieją, że bohater w końcu dotrze do przełożonego i poprosi go
o podwyżkę. Ten punkt kulminacyjny jest ciągle z różnych względów odsuwany, staje się niemal nieosiągalny, a jednocześnie nieuchronnie się zbliża poprzez wyczerpywanie możliwości schematu organizacyjnego. Dla bohatera jest to jednak sytuacja uciążliwa, zaczyna odczuwać zniechęcenie – „nie upadaj na duchu w końcu nie zarabiasz znowu tak marnie czy naprawdę potrzebujesz podwyżki”. A u odbiorcy śledzącego jego perypetie powstaje wrażenie zniecierpliwienia, napięcia, chociaż sam akt czytania przypomina raczej przejażdżkę na karuzeli, która wciąż przyspiesza.
„Spokojnie, nie załamuj się i przede wszystkim myśl pozytywnie! Jeżeli nie udało się dziś, to jutro na pewno pójdzie ci lepiej… A jeśli nie, to z każdym dniem zbliżasz się do emerytury, a jako emeryt już nikogo nie będziesz musiał prosić o podwyżkę”.

„O sztuce oraz sposobach…” jest więc książką o możliwościach, ale i o złośliwości losu. Przypomina, o czym ludzie w codziennym życiu zapominają, że: „korzystny przebieg całej operacji wymaga harmonijnego a tym samym wysoce nieprawdopodobnego współdziałania szeregu elementów”. Każdej „operacji”, nawet najbłahszej. Perec uwrażliwia swojego czytelnika, każe mu jeszcze raz uważnie przyjrzeć się życiu.

 

Następne spotkanie 22.09.2025r. Książka: „Najgorszy człowiek na świecie” Małgorzata Halber.

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki pochodzących z dotacji celowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 


Skip to content