„Czy ukochana osoba może całkowicie zniknąć? Kto jest prawdziwym przedmiotem portretu – osoba malowana, czy ta trzymająca pędzel? Czy możemy w pełni stać się sobą tylko dzięki relacjom z innymi”?
W powieści Ii Genberg wysoka gorączka nie pozwala bezimiennej narratorce wstać
z łóżka. Co robić, kiedy życie na chwilę się zatrzymuje? Może przypomnieć sobie ważnych ludzi ze swojej przeszłości, wrócić do wspomnień, nawet jeśli sprawią, że temperatura ciała jeszcze wzrośnie?
Wśród tych osób jest Johanna – była dziewczyna, obecnie gwiazda telewizji, Niki – przyjaciółka, która zniknęła wiele lat wcześniej i nie zostawiła numeru telefonu, adresu, ani żadnego internetowego śladu, Alejandro – wpadający niczym burza w idealnym momencie, a także Brigitte, która, jak wielu z nas, ukrywa bolesną tajemnicę. Nakreślone w najdrobniejszych szczegółach cztery portrety składają się na jedno życie. Autorka zadaje czytelnikowi prowokacyjne pytania o prawdziwy charakter związków międzyludzkich i tego, jak opowiadamy nasze historie, poza tym jak wielką nostalgię może wzbudzić w nas literatura.
Prawdziwa gorączka, w której rozpoczyna się ta powieść, odzwierciedla rozgorączkowane początki i zakończenia ludzkich relacji, ale też gorączkę czytania – zmuszającą czytelnika do spojrzenia w głąb siebie, a potem zostawiającą niewidzialny, lecz trwały ślad.
To jedna z tych skondensowanych skandynawskich narracji o tym, jak opowiedzieć
o człowieku w relacji z bliskimi osobami. Ia Genberg proponuje cztery opowieści o ludziach, którzy z różnych powodów odeszli, i decyduje się na zobrazowanie ich wpływu przede wszystkim poprzez pokazanie, co stało się po ich zniknięciu. Intrygujący jest sposób odsłaniania bohaterów, których już nie ma, a przecież pozostali obecni; ta obecność jest nieznośna i na zawsze pozostanie punktem wyjścia rozważań o sobie samym w stanie porzucenia oraz wielkiej tęsknoty za czymś, co nie wróci. Genberg tak opowiada historię, że wizerunek ludzi wzbogaca się wraz z coraz bardziej drobiazgową wiwisekcją danej relacji. Bez względu na to, czy opowieść dotyczy partnera lub partnerki, przyjaciółki czy matki, do których nie można się już zwrócić bezpośrednio. „Szczegóły” zostały tak intrygująco skonstruowane, że można domyślać się powiązań między poszczególnymi rozdziałami, ale szwedzka pisarka gotowa jest oddać naszej wyobraźni cztery autonomiczne opowieści, których wspólnym mianownikiem jest na przykład bliskość symbolizowana przez wspólne obcowanie z literaturą – w różny sposób i z różnymi jej gatunkami. Pisze o relacjach, o związanych z nimi lękach, traumach, namiętnościach. Zauważa, jak istotne jest obserwowanie i akceptowanie indywidualnych stanów, zachowań, gestów ludzi blisko nas. Używając ”bardziej szczegółów niż informacji”, daje nam nie tylko ”okruchy życia przedstawione za pomocą kombinacji liter”, ale też obraz współczesnego Sztokholmu i oryginalny portret narratorki.


