Jesteś tutaj

Strona główna

Kapryśne lato tym razem zrobiło nam miłą niespodziankę.  Było słonecznie i  upalnie – wprost wymarzona pogoda na sierpniową „majówkę” na wsi. Samochody poszły w kąt
i prawie wszyscy klubowicze (w zmniejszonym nieco gronie – wakacje, wakacje..) przyjechali  na spotkanie rowerami, każdy oczywiście z „lekturą obowiązkową” - książką A.Davidsona „Gargulec”.
Jak na letnie klimaty przystało – powieść czytało się świetnie. 
Historia mężczyzny, który cudem ocalał z wypadku i który spotyka  na swej drodze miłość
i przyjaźń,  w dodatku napisana świetnym językiem, z intertekstualnymi nawiązaniami  - jak nigdy,  wszystkim przypadła do gustu - co przyczyniło się do dyskusji na zupełnie inne tematy,  m.in. o innych książkach i jak na cyklistów przystało  - także rowerowe..
Następne spotkanie we wrześniu – przy dobrym(?) polskim kryminale…