Jesteś tutaj

Strona główna

Martwe popołudnie to tylko u Mariusza Czubaja.
U nas, choć z tą właśnie książką, popołudnie a raczej wczesny wieczór był żywy
i pogodny.
Majowa lektura nie sprawiła nam większych trudności. Czubaj pisze wartko, a bohater, choć dość przerysowany, budzi sympatię.  Zgrabnie skonstruowana intryga kryminalna, zahaczająca o rodzimą politykę nawet ciekawiła, ale jednak nie na tyle, aby dyskusja
nad Martwym popołudniem zdominowała całe spotkanie.
Rozmawialiśmy zatem... o książkach, które jeszcze warto przeczytać.
A ponieważ każdy miał swoją listę, zrobiło się tego bardzo dużo.
No i tak trzymać!