Jesteś tutaj

Strona główna


Upalny letni wieczór, kawiarniany ogródek, chłodzące napoje i.. ości
– to obraz wrześniowego (!) spotkania naszego DKK. Myli się jednak ten, kto myśli,
że zajadaliśmy się rybami, bowiem to powieść  Ignacego Karpowicza OŚCI, która stanowiła przedmiot naszej ostatniej dyskusji.  
A było o czym rozmawiać, gdyż autor poprzez swoich nietypowych bohaterów, pokazuje nam szereg ..ości , czyli różnego rodzaju tożsamośći, osobowośći, mniejszości, a co za tym idzie, miłości czy seksualności.
Nie trzeba dodawać, że wszystkimi tymi ościami z reguły rządzi następna – czyli niejednokrotnie spotykana w powieści ..sprzeczność, która także dominowała w naszej rozmowie. Nie cechowała nas bowiem jednoznaczność, lecz różnorodność w ocenie książki.
Pomimo rozbieżności polecamy oścismiley