Jesteś tutaj

Strona główna


Po serii książek podróżniczych i takich, w których akcja dzieje się w innych krajach wróciliśmy do polskich realiów, czyli do nomen omen Ukrainki  Barbary Kosmowskiej, opowiadającej o losie jednej z imigrantek w Polsce, o jej nadziejach i rozczarowaniach. Książka, której nieoczekiwane zakończenie wszystkich zaskoczyło, większości z nas bardzo się podobała (gorąco polecamy!), a w dobie wydarzeń na świecie skłoniła także do dyskusji nad problemami  imigrantów, nie tylko w naszym kraju.
A ponieważ była piękna słoneczna pogoda i siedzieliśmy w ogródku kawiarni, nasze rozmowy powoli potoczyły się w bardziej optymistycznym kierunku.
Wszak jeszcze trwają wakacje..