Jesteś tutaj

Strona główna

Na zewnątrz kawiarni Cafe Marzenie, w której jak zwykle spotkaliśmy się, aby dyskutować o książce, stała przygotowana już na wiosenne obrzędy, symbolizująca  zmianę na lepsze, kukła  Marzanny.  
My natomiast w środku przy kawie rozmawialiśmy o mrocznej, ale jakże ciekawej  lekturze o zmianach w RPA, czyli upadku apartheidu - absurdalnego  systemu rasowej segregacji.  
Wypalanie traw Wojciecha Jagielskiego to książka na pograniczu powieści i reportażu, opowiada o przywódcy rasistowskiej organizacji Burów Eugenie Terre’Blanche’u, nieformalnym władcy  miasteczka Ventersdorp, którego wpływy oddziaływały właściwie
na cały kraj. To także opowieść o nadziejach i rozczarowaniach po zmianach, które nadeszły, a które jak pokazuje także historia państw postsocjalistycznych, nigdy nie są zupełnie jednoznaczne.   
No cóż, wielkie rewolucje społeczne to nie topienie Marzanny, o czym długo nie pozwoli zapomnieć nam książka Jagielskiego. Ale i tak dobrze, że idzie wiosna.