Jesteś tutaj

Strona główna

To był ostatni dzień tegorocznego karnawału.
W Cafe Marzenie, gdzie odbywało się zebranie naszego  Dyskusyjnego Klubu Książki, rozwieszone były  baloniki i panował świąteczny nastrój.  Przy nowej specjalności zakładu
- bezowym torcie z bakaliami wesoło dyskutowaliśmy nad literaturą, filmami (wszak to czas nagród filmowych) a także nad całkiem mroczną historią pewnej uzurpatorki opowiedzianą przez Jacka DehnelaMatką Makryną.
Najnowsza, oparta na faktach powieść autora sięga czasów romantyzmu i niektórych z nas bardzo zainteresowała.  
Nie wszyscy jednak byli nią zachwyceni, mimo iż wśród nas jest dużo fanów twórczości Dehnela.  Może związane było to z okresem, w którym czytaliśmy Matkę Makrynę..   
- wokoło kolorowe stroje, karnawałowe serpentyny, zabawy.., a w książce bicie, strach, poniżanie..  Kto wie?
Tak czy owak, powieść polecamy! Można podyskutować!