Jesteś tutaj

Strona główna


Na naszym ostatnim spotkaniu 10 października okazało się, że nadal tkwimy w rosyjskich realiach.
Po wędrówkach ze Szkotem  Danielem Kalderem  w nieznane rosyjskie krainy trafiliśmy
na pół roku do malowniczej, ale i groźnej Syberii. Tym razem przewodnikiem okazał się Francuz Sylvain Tesson, który swoje wrażenia z niedawnego samotnego pobytu nad Bajkałem  spisał w książce W syberyjskich lasach
Dla niektórych z nas książka okazała się hitem, zbiorem przemyśleń i złotych myśli,
dla drugich nieciekawą historią człowieka Zachodu, który tak naprawdę w tej Syberii
nic nie robi  (w porównaniu do bohaterów reportaży  Koperskiego czy Hugo-Badera). 
Jak można się domyślić, dyskusja nad książką była bardzo gorąca.
Tak czy owak, pogodziła nas natura – zgodnie orzekliśmy, że Syberia Tessona jest piękna..